KonstantinKanin.com

Marketing internetowy w Rosji, Ukrainie, Białorusi

Social Media

Jak działa masowe automatyczne oglądanie Stories na Instagramie

Męczy cię mass following i spam pod twoimi postami? Spokojnie, jest nowy temat, który podbija Instagram — automatyczne masowe oglądanie instastory.

Na czym to polega?

Jeśli masz mało followersów i robisz stories, to z reguły ciekawi ciebie kto je ogląda. A tym bardziej, jeśli dodajesz do nich hashtagi i geotagi.

Wchodzisz do statystyk stories i widzisz tam nieznany profil. Przechodzisz do niego, aby dowiedzieć się, kto to jest.

Jeśli ten profil odpowiada twoim zainteresowaniom, to jest szansa, że zaczniesz go obserwować, polubisz niektóre posty lub jakoś się zaangażujesz z nim.

W zasadzie wszystko tak samo, jak w przypadku automatycznych polubień i follow/unfollow innych użytkowników, wyłącznie aby przyciągnąć ich uwagę i zmotywować przejść do twojego profilu. Tylko w przypadku oglądania relacji nikogo nie irytujesz powiadomieniami, ale psujesz im statystyki odsłon.

W statystykach te profile wyglądają z reguły absolutnie normalnie:

Wielu z tych, którzy aktywnie korzystają z tego rodzaju spamu, to sami właściciele tych serwisów lub social media ninja™, którzy oferują takie usługi, ale tak naprawdę są tylko pośrednikami między klientem a tymi serwisami do autooglądania stories. Rejestrują setki fejkowych profili i masowo oglądają twoje relacje. W statystykach wygląda to tak:

A więc jeśli współpracujesz z influencerami i oceniasz ich atrakcyjność i wiarygodność pod względem liczby wyświetleń/zasięgu ich instastories, to mam złe wieści: statystyki stories też kłamią. I jeśli fejkowych followersów, komentarze lub lajki jeszcze możesz jakoś sprawdzić, albo na oko, albo za pomocą przeróżnych serwisów, to statystyki stories już nie — bo zewnętrzne serwisy nie mają do nich dostępu.

SPRAWDŹ:   Blog na Instagramie. Czy warto pisać długie posty?

Jak skonfigurować automatyczne oglądanie stories?

Ustawienia zazwyczaj są podobne do mass followingu:

  • według hashtagów;
  • geotagów;
  • followersi określonych profili;
  • według własnej listy użytkowników (którą można stworzyć w tym samym serwisie).

Oprócz tego, można skonfigurować filtry, aby wyeliminować niepożądane profile:

  • bez zdjęcia profilowego;
  • z dużą liczbą obserwujących (najprawdopodobniej już przestali zaglądać do statystyk swoich stories);
  • z dużą liczbą obserwowanych profili (najprawdopodobniej sami są spamerami, którzy korzystają mass followingu).

Przykład ustawień jednego z serwisów:

Jakie efekty daje oglądanie cudzych stories?

W zależności od tego, jak dobrze dobrana jest grupa docelowa i atrakcyjności nazwy profilu i zdjęcia profilowego w statystykach, CTR (stosunek obejrzanych instastories do przejść do twojego profilu) może wynosić 1-5%. Dalsze działania w samym profilu, np. follow lub kliknięcie w link w bio, nie ma sensu oceniać na przykładzie innych profili — tutaj wszystko jest indywidualne i zależy od wielu czynników (grupa docelowa, atrakcyjność profilu itp.).

Testowałem na jednym ze swoich martwych profili, robiąc ok. 11 tysięcy wyświetleń stories według jednego hashtaga. W ciągu dnia otrzymałem 98 wejść do profilu, czyli CTR wyniósł 0,85%.

Ale dobierając odpowiednią grupę docelową można uzyskać o wiele lepsze wyniki. Poniższe screeny pochodzą od autora jednego z serwisów. Twierdzi, że to wynik oglądania 200 tysięcy stories dziennie:

Czy można dostać sankcje za takie działania?

Nie wiadomo. Nie znalazłem żadnego przykładu narzekania na jakieś ograniczenia i inne shadowbany. Informacji na temat tego rodzaju spamu jest bardzo mało w zachodniej sieci. Nie sądzę, aby Instagram teraz się interesował tą sprawa, bo skutki tych działań nie są widoczne z zewnątrz, nie można ich zobaczyć tak jak fejkowe polubienia lub followersów, jeśli nie masz dostępu do samego profilu.

SPRAWDŹ:   Case study. Stworzyć gwiazdę Instagrama za 3000 zł w 2 miesiące

Autorzy tych serwisów chwalą się, że robią setki tysięcy odsłon i nie otrzymują żadnych sankcji, ale przy tym zalecają, aby nie wariować i ograniczać się do 200-300 tysięcy odsłon dziennie.

Ile to kosztuje?

Znam kilka serwisów — niektóre z nich działają w chmurze i opłata jest albo za miesiąc lub za każde działanie (za 1 odsłonę), niektóre działają na desktopie.

Rosyjskie serwisy kosztują od 25 do 65 zł. Zachodnie — od 100 zł.

Czyli za te kilkadziesiąt złotych teoretycznie dostaniesz 60-300 tysięcy wejść do profilu miesięcznie (w zależności od ustawień i CTR).

Czy warto z tego korzystać?

Sam decyduj :) Jeśli jesteś blogerem lub małym lokalnym biznesem, prawdopodobnie to może dać jakieś efekty, które można zmierzyć w pieniądzach lub przynajmniej liczbie nowych followersów. Jeśli reprezentujesz średnią lub dużą markę, to raczej tylko zirytujesz użytkowników, którzy i tak są zmęczeni massowym follow/unfollow i spamem w komentarzach.

Masz jakieś ciekawe case study na ten temat? Daj znać w komentarzu.

Dziękuję, że dzielicie się ze znajomymi: