KonstantinKanin.com

Marketing internetowy w Rosji, Ukrainie, Białorusi

SEO / SEM

Wyszukiwarka Search@Mail.ru wprowadziła mechanizm ręcznego sterowania rankingiem przez użytkowników

05 grudnia 2013 roku na konferencji «Internet Business Conference Russia» kierownik projektu Search@Mail.Ru Andrey Kalinin zrobił bardzo ciekawe i, w pewnym sensie, sensacyjne dla branży ogłoszenie: teraz webmasterzy mogą sami dodać zapytanie i dokument do indeksu wyszukiwania Search@Mail.ru.

Żeby to zrobić, należy zalogować się do Panelu webmastera, wybrać opcje „Moje zapytania” (ros. „Мои поисковые запросы”), po czym dodać swoje zapytanie i dokument. To pozwoli stronie internetowej automatycznie „wbudować się” do rankingów i wpływać w sposób naturalny na wyniki wyszukiwania. W ten sposób mechanizm rankingu staje się „ręczny”: teraz jakość stron nie jest oceniana przez bezduszne algorytmy, tylko przez ludzi.

kabinet

Żeby zapytanie było pokazywane w wynikach wyszukiwania w Search@Mail.ru na pierwszych miejscach, trzeba zebrać 20 punktów dla każdego zapytania. Żeby zebrać te punkty, trzeba wystawić ocenę konkurencyjnej stronę, która wyświetla się w wynikach wyszukiwania i działa w tej samej branży. Częstotliwość zapytań, wybranych przez webmasterów w celu oceny, równa się 1200 miesięcznie.

Warto zauważyć, że wszyscy nieuczciwi webmasterzy zostaną zbanowani dożywotnio: podczas rejestracji wymagane jest potwierdzenie posiadania strony na własność.

Przypomnijmy sobie: 1 lipca tego roku firma Mail.ru uruchomiła własny silnik wyszukiwania. To wydarzenie radykalnie zmieniło optymalizację dla Mail.ru. Na dzień dzisiejszy łączna liczba użytkowników Mail.ru przekracza 25 mln osób (według danych TNS), a licznik zanotował pół miliarda przejść, chociaż w rzeczywistości jest ich więcej. W momencie uruchomienia przez spółkę własnego silnika wyszukiwania objętość indeksu wyszukiwarki firmy została poszerzona z 5 do 10 miliardów dokumentów, na przetwarzanie zapytań zostało przydzielono  kilka tysięcy serwerów.

Dość ciekawie przedstawia się prehistoria tego uruchomienia. Jeszcze w 2007 roku Mail.ru dostał od Yandex’a  wyszukiwanie white label, żeby użytkownicy portalu mogli korzystać z opcji wyszukiwania bez wychodzenia z serwisu. Ta umowa między firmami wygasła  1 stycznia 2010 roku, a największa  rosyjska wyszukiwarka zaproponowała przedłużenie umowy na nowych warunkach, głównym z których było promowanie wyszukiwarki Yandex. Głównym powodem tego wymogu było to, że w ciągu całego 2009 roku  firma Mail.ru aktywnie promowała markę Search@Mail.ru, i zarząd Yandex’a otwarcie stwierdził, że oni „są gotowi walczyć o udział w rynku z innymi  wyszukiwarkami , ale nie sami ze sobą”.

W efekcie, 31 grudnia 2009 roku, jeszcze przed oficjalnym końcem terminu obowiązywania umowy o świadczenie usług wyszukiwania pomiędzy Yandex’em i Mail.ru, wyniki wyszukiwania na Mail.ru zaczęły się bardzo różnić od wyników wyszukiwania na Yandex’ie. Firma zaczęła wykorzystywać wyniki systemu GoGo , który był opracowany przez Mail.ru i od 2007 roku istniał niezależnie od portalu. Już wtedy jeszcze nie do końca doskonały system potrafił robić wyszukiwanie wśród wideo, pracować z synonimami, grupować wyniki według kategorii źródeł informacji – komercyjne, informacyjne, fora, blogi. Podstawę tej wyszukiwarki stanowiły wielkie osiągnięcia technologiczne, a jej główną różnicę od konkurencji – przedstawienie zupełnie innych wyników wyszukiwania.

Jednak 1 stycznia 2010 roku Mail.ru Group rozpoczęła negocjacje z Google, które trwały ponad 6 miesięcy. Przez cały ten czas, wyszukiwarka Mail.ru wykorzystywała własną technologię, która jednak od czasu do czasu się psuła. W sierpniu 2010 roku została podpisana umowa z Google i praca wyszukiwarek została podzielona w następujący sposób:  40% zapytań były przetwarzane przez Mail.ru, a 60% – przez Google. Search@Mail.ru pracował głównie z zapytaniami pochodzącymi z Runetu, a Google – z zapytaniami  globalnymi.

Jednak ten związek trwał krótko: w grudniu 2012 roku okazało się, że Mail.ru Group nie zamierza przedłużać umowy z Google w celu świadczenia usług wyszukiwania w 2013 roku. W wyniku tego, w połowie lata 2013 roku Mail.Ru Group  uruchomiła własną wyszukiwarkę dla 100% użytkowników.

Ciekawym faktem jest to, że zaraz po podpisaniu umowy pomiędzy Mail.ru Group i Google, wiodący ekspert branży Igor Ashmanov założył, że ostatecznie zespół rosyjskiej firmy technologicznej postawi na własną wyszukiwarkę,  pomimo tego, że jakość wyszukiwania przez Mail.ru w tym czasie była daleko z tyłu w porównaniu do Yandex lub Google.

Wróćmy jednak do nowej i już w pełni autonomicznej funkcjonalności Search@Mail.ru, dzięki której webmasterzy mogą teraz sami dodawać do indeksu systemu zapytanie i dokument. Zgodnie z oświadczeniem Andreya Kalinina, funkcja ta nie została wymyślona dla pieniędzy, ale dla zapewnienia najlepszej jakości i przejrzystości wyszukiwania. Wraz z uruchomieniem serwisu, webmasterzy wymieniają następujące zalety: możliwość oceny, na ile dobre są ich strony internetowe, za pomocą kolegów pracujących w podobnym obszarze tematycznym;  szybki i rzetelny sposób dostania się na pierwsze miejsce w wynikach wyszukiwania; możliwość skoncentrowania się na koncepcji witryny i jej polepszeniu.

Aby rzucić światło na nową i godną uwagi premierę, redakcja Searchengines.ru zwróciła się z pytaniami wyjaśniającymi do kierownika projektu Поиск@ Mail.Ru:

foto

 SE: Panie Andreyu, niech Pan opowie trochę o tym, kto i w jaki sposób wpadł na pomysł opracowania takiej metody na pojawienie się stron w indeksie wyszukiwania.

Andrey Kalinin: Najpierw chciałbym wyjaśnić: strony trafiają do indeksu zwykłym sposobem. Postanowiliśmy zagwarantować  webmasterom, którzy tworzą dobre i godne strony, możliwość trafienia na wysokie pozycję w wynikach wyszukiwania. Do tej pory webmaster  musiał nie tylko zrobić dobrą stronę, ale również zająć się jej pozycjonowaniem. Lecz, po pierwsze, nie wszyscy są zainteresowani zajmowaniem się optymalizacją, a po drugie, nawet najlepsza optymalizacja nie gwarantuje, że zawartość witryny będzie miała najlepszą jakość. Teraz webmasterzy mogą sami określić, które zapytania im odpowiadają i według których ich strona ma się znajdować na pierwszej pozycji w wyszukiwarce.

Na ogół idea narodziła się sama. Jej pojawienie zawdzięczamy również dialogowi z optymalizatorami oraz początkującymi webmasterami. Okazało się, że problem istnieje we wszystkich wyszukiwarkach. Stanowisko naszych konkurentów, którzy mocno wierzą w nieomylność ich algorytmów, było nam obce. Wystarczy popatrzeć na ich powtarzające się odpowiedzi na konferencjach, że wszelkie roszczenia są pojedynczymi przypadkami, i że algorytmy są zmieniane, więc rzekomo wszystko ma się polepszyć.

Ponadto, wierzymy, że każda kompetentna w swojej dziedzinie osoba, korzystająca z wyszukiwarek, na ogół rozumie co powinno się wyświetlać w wynikach wyszukiwania w odpowiedzi na konkretne zapytanie. Musieliśmy pokonać swoją nieufność do webmasterów i zezwolić im na dostęp do najważniejszej rzeczy w wyszukiwaniu – do rankingu.

SE: Czy, Pana zdaniem, po premierze tej inicjatywy wzrośnie poziom wykorzystywania crowdsourcingowej metody uzyskiwania oceny stron?

Andrey Kalinin: Liczymy na to. Minęło zaledwie kilka dni od premiery, ale już widzimy, że większość  webmasterów korzystających z serwisu, robi to świadomie i inteligentnie. Mogę powiedzieć, że 90% dodanych par „zapytanie-dokument” bezpiecznie przeszło do wyników wyszukiwania, co znacznie przekroczyło próg naszych najbardziej optymistycznych oczekiwań.

SE: Czy jest planowane powiększenie dostępu do nowych możliwości dla szerszego kręgu webmasterów?

Andrey Kalinin: W przyszłości będziemy zwiększać liczbę użytkowników, łagodzić ograniczenia i dodawać nowe funkcje.

SE: Kiedy możemy się spodziewać pierwszych wyników tej inicjatywy?

 Andrey Kalinin: Myślę, że na początku wiosny 2014 roku można będzie zobaczyć pierwsze okresowe wyniki.

SE: Czy pojawiły się już pierwsze informacje zwrotne od ekspertów dotyczące tego ogłoszenia?

Andrey Kalinin: Najczęściej teraz zwracają się do nas w momencie, kiedy nie zgadzają się z ocenami, wystawionymi przez innych webmasterów (albo osoby, zdziwieni otrzymanymi wynikami). Dzięki temu widzimy, że serwis działa tak, jak się tego spodziewaliśmy: dobre strony pojawiają się w wynikach wyszukiwania, a strony słabsze jakościowo dostają od webmasterów obiektywną ocenę. Ponadto, ocena ta nie jest wystawiana przez nas, tylko przez kolegów z branży, co oznacza, że nie można już zarzucić wyszukiwarce stronniczość lub kiepską jakość oceny.

SE: I na koniec: Panie Andreyu, ma Pan jakieś wskazówki i propozycje dla Webmasterów?

Andrey Kalinin: Tworzyć więcej jakościowych stron – nic nowego raczej tutaj nie wymyślę.

Rozmawiała Anastasia Matveeva

Źródło: searchengines.ru

 

 

Dziękuję, że dzielicie się ze znajomymi:

  • Jaki jest aktualny procentowy udział poszczególnych wyszukiwarek w rynku rosyjskim?

    • Konstantin K

      Mniej więcej taki: http://www.liveinternet.ru/stat/ru/searches.html?period=month;lang=pl